Nieuczciwe praktyki SEM i jak Google walczy z nimi

PozycjoNieuczciwe praktyki SEMnowanie stron to obecnie bardzo ważny zakres działalności marketingu internetowego. Użytkownicy sieci zazwyczaj zwracają uwagę tylko na 10 pierwszych linków Google, a przecież od tego czy dana witryna zostanie zauważona zależy jej popularność i sukces.

Każdy chce dostać się na pierwszą stronę z wynikami związanymi z określonym zapytaniem – ale liczba miejsc jest ograniczona.

Co więcej – w przypadku Google sprawdza się powiedzenie, że apetyt wzrasta w miarę jedzenie – jeśli już będziemy na pierwszej stronie, chcemy być w pierwszych trzech (najczęściej klikanych) rekordach.

Wygoda (a może i lenistwo) internautów sprawia, że zaledwie jedna na kilkanaście osób zagląda na drugą stronę wyników wyszukiwania. Firmy dążąc do zdobycia jak najwyższej pozycji w wyszukiwarce podejmują wiele rodzajów aktywności – niestety nie zawsze zgodnych z wytycznymi Google.

Przykłady manipulacji w wyszukiwarce

  1. Manipulowanie indeksem stron – bardzo ważnym punktem wyszukiwarki jest indeks, który umożliwia sprawne odszukanie interesującej internautę strony. O tym jakie strony pojawią się w odpowiedzi na wpisane zapytanie decyduje wyszukiwarka, analizująca miedzy innymi słowa kluczowe opisujące konkretny serwis, frazy zawarte w tytule, zamieszczone teksty czy też liczbę linków odsyłającą na daną witrynę.

    Nieuczciwe praktyki w tym zakresie związane są z próbą oszukania wyszukiwarki, poprzez samodzielne tworzenie dużej ilości stron, których celem jest odsyłanie do siebie nawzajem. Google próbuje radzić sobie z tą formą oszustw poprzez ocenianie nie tylko samych linków, ale również weryfikowanie ich pochodzenia i tego jak szybko powiększyła się sieć odsyłaczy. Poprzez kontrolę adresu IP możliwe jest sprawdzenie czy wszystkie linki pochodzą od jednego twórcy.

  2. Google bomb – jest to kolejny przykład nieuczciwych praktyk, które próbują być wykorzystywane do manipulowania wyszukiwarką. Jest to metoda spamowania wyszukiwarki Google linkami w ten sposób, aby konkretna witryna znalazła się na jak najwyższym miejscu wśród wyszukiwań, które nie są bezpośrednio związane z jej zawartością. Technika ta często stosowana jest dla żartu, lub ośmieszenia konkretnej osoby. Wyszukiwarka bombardowana jest linkami zwrotnymi prowadzącymi do danej witryny. Linki te oznaczone są frazą, na której wynik wyszukiwania chcemy wywrzeć wpływ.


    Przykładem tego typu działań jest przekierowanie wyszukiwań terminu „debil” na stronę internetową Romana Giertycha, czy też przekierowanie wyrażenia „żałosna porażka” na witrynę George’a W. Busha. W drugim przypadku przez kilka lat strona Busha pojawiała się na pierwszym miejscu w wyszukiwarce po wpisaniu frazy „miserable failure” – czyli właśnie „żałosna porażka”.


    Jak widać wyszukiwarka Google wykorzystywana może być nie tylko do celów związanych z pozycjonowaniem strony, ale także do celów politycznych czy prób dyskredytacji konkurencji.

  3. Fałszywe kliknięcia – związane są z korzystaniem z programów Google AdSense oraz Google AdWords. Korzystanie z tych programów jest płatne, a należność naliczana jest przez Google na podstawie ilości kliknięć w określone ogłoszenie. Im bardziej konkurencyjna jest dana dziedzina funkcjonowania na rynku, tym wyższe są opłaty za reklamę. Zdarza się, że w reklamy klikają  nie tylko osoby zainteresowane ogłoszeniem, ale także konkurencja reklamującej się firmy. Ma to na celu spowodowanie strat finansowych konkurencji, poprzez stałe uruchamianie jej witryny. Fałszywe kliknięcia mogą dotyczyć również sytuacji, gdy właściciele witryn celowo klikają na reklamy zamieszczone na swojej stronie (lub zatrudniają w tym celu inne osoby), aby zwiększyć dochody z reklam w serwisie.

    Jak Google radzi sobie z fałszywymi kliknięciami? Prawdopodobnie uważa problem za mniejszy, niż jest w rzeczywistości – i z nie wszystkimi zarzutami się zgadza. Nie mniej jednak wyszukiwarka zbudowała filtr, który stara się ograniczyć tego typu praktyki i oddziela prawdziwe kliknięcia od fałszywych. Za te drugie opłata nie jest przez Google pobierana. Weryfikowany jest ponad to adres IP, z którego wyprowadzane są kliknięcia w reklamę. Również klikanie kilka razy pod rząd w tą sama reklamę budzi podejrzenia Google.

  4. Wykorzystanie wyszukiwarki przez hakerów –  hakerzy posługują się wyszukiwarkami do odszukania luk w systemach komputerowych. Zdarzały się przypadki informowania przez hakerów jak przy pomocy Google odszukać poufne hasła czy też odnaleźć niechronione komputery określonych użytkowników sieci. W wyszukiwarce pojawiały się ponad to adresy witryn, które zawierały określone kody - zostawały one przenoszone na komputer internauty wchodzącego na niebezpieczna stronę. Hakerzy infekowali w ten sposób komputer danego internauty i nierzadko zdobywali zdalny dostęp do jego komputera. O innych typach działań hakerów internetowych przeczytać można w artykule.
     

Jak Google radzi sobie z atakami hakerów

Przede wszystkim warto zauważyć, że za odpowiednie zabezpieczenie swoich komputerów odpowiadają sami Internauci. Wyszukiwarka co prawda stara się być pomocna w tych działaniach (w końcu większa liczba internautów korzystających z Google to większe zyski), ale nie ponosi za ewentualne ataki hakerów odpowiedzialności. Wyszukiwarka stara się eliminować niepewne i niebezpieczne witryny, bada niebezpieczeństwa obecne w sieci, stosuje kary za próby manipulacji w wyszukiwarce.

 

Inne działania łamiące wytyczne wyszukiwarki:
  • udostępnianie innych treści internautom, a innych robotom wyszukiwarki

  • ukrywanie linków, wpisywanie słów, które nie dotyczą danej strony (spamowanie)

  • przesadna ilość słów kluczowych w witrynie internetowej zamieszczana tylko po to, aby zdobyć lepszą pozycję w wyszukiwarce

  • powielanie treści na wielu stronach.

W celu właściwego odróżnienia dobrych i złych metod pozycjonowania zachęcam do zapoznania się z artykułami na temat White i Black SEO.
 

Czy Google karze za manipulacje

Zdecydowanie tak, dlatego należy unikać złych praktyk optymalizacji strony oraz jakichkolwiek prób nieuczciwego zwalczania konkurencji. Google może danej witrynie założyć filtr i obniżyć jej pozycje w rankingu, a także całkowicie wykluczyć ją z indeksu wyszukiwarki.

Przykładem na to, że Google aktywnie zwalcza nieuczciwe praktyki jest wprowadzenie algorytmu Panda oraz Pingwin.

 

Autor: Agnieszka

Komentarze

Twój komentarz

Nick *
E-mail *
Komentarz *
Wynik jako liczba *

Zobacz także

TOP10 w Google w 2 miesiące - case study

Studium przypadku jak w dwa miesiące udało nam się zdobyć stabilną pozycję dla frazy zwracającej ponad 55 mln stron, nie wydając przy tym złotówki na płatne linki czy katalogi.

Strona powitalna - czy i kiedy ma sens

Często nas kusi żeby na naszej stronie umieścić stronę powitalną z naszym logo, wyborem wersji językowej, efektownym banerem i oczywiście powitaniem internauty. Czy strona powitalna ma sens?

Cookies

Strona używa Cookies. Więcej w Polityce Prywatności. - więcej

Newsletter
Nowości na blogu, życzenia na święta .. generalnie co u nas słychać :)
Imię
Email
 
Akceptuję politykę prywatności