O tym, że internet zrewolucjonizował nasze życie nie trzeba nikogo przekonywać. Nie trzeba też nikogo przekonywać, że nie byłaby ona tak spektakularna gdyby nie Google. Myślę, że od czasu rewolucji Google o internecie trzeba zacząć pisać przez duże I, bo bez niego trudno sobie wyobrazić nasze życie, jednak bez Google rozwój tego nowego wymiaru rzeczywistości nie byłby chyba tak szybki.
Założony w 1998 roku Google przez dwóch genialnych studentów - Larry'ego Page'a i Siergieja Brina wprowadził Internet na wyższy poziom, można powiedzieć na wyżyny, o których nikomu się wcześniej nie śniło. Mimo wielu wcześniejszych spektakularnych sukcesów innych serwisów np. Yahoo, chyba o żadnym nie można powiedzieć że był na skalę rewolucji.
Dlatego też nie dziwi, że spoty organizowane przez Google w wielkich miastach, w których biorą udział firmy, agencje, studenci i inni sympatycy Google, noszą nazwę Dni Rewolucji. W tym przypadku nie można się do niej przyczepić.
Po wcześniejszych spotach w Krakowie i Wrocławiu przyszedł czas na Poznań a w agendzie jeszcze kolejne w Gliwicach i w Gdańsku. Nie udało nam się wybrać do Krakowa i Wrocławia dlatego w Poznaniu nie mogło nas zabraknąć, zwłaszcza że mimo odległości jest on nam zdecydowanie bliższy ze względu na spore kontakty "niebiznesowe" :).

Impreza zaczęła się o godzinie 10 od .. wielkiej kolejki. Oczywiście nie był to brak organizacji a raczej zaplanowany, w pełni kontrolowany chaos, dzięki któremu można było zrobić odpowiedni ujęcia tłumów. Z punktu widzenia uczestników było to trochę żenujące, zwłaszcza że nasze roczniki nie przywykły do kolejek, ale każdy cierpiał w milczeniu godząc się z ogólnie przyjętym faktem, że żeby coś dostać trzeba najpierw to wystać .. no może nie ogólnie ale chyba taka myśl również przyświecała organizatorom. Zresztą w przypadku Apple'a mechanizm kolejkowych tłumów raczej pomógł marce niż zaszkodził i Google postanowił również to wykorzystać. Po wystaniu swojego w odpowiedniej kolejce dla agencji i otrzymaniu identyfikatora można było rozpocząć spot.
Agenda została podzielona na sesje dla firm, studentów, agencji i dla wszystkich. Wejścia do każdej sesji chroniła zawsze ładna hostessa, która każdego uczestnika rejestrowała w bazie poprzez kod kreskowy na identyfikatorze. Co ciekawe przy odbieraniu materiałów obowiązywał już system sprzed rewolucji - rządził papier, linijka i zakreślać, choć trzeba przyznać ekologiczne podejście - wielkość czcionek na wydruku wymagała użycia lupy, choć hostessy i tak radziły sobie świetnie bez.
Sesje przyjemne, prowadzone przez dobrze przygotowanych i sympatycznych pracowników Google. Biorąc pod uwagę część merytoryczną to treść przygotowana była tak, żeby każdy znalazł coś dla siebie. Oczywiście największa część sesji dla agencji poświęcona była obsłudze kampanii AdWords - możliwościom jakie daje agencjom i potencjalnym klientom. Z nowości dowiedzieliśmy się, że Google wprowadza zmianę polegającą na tym, że od teraz kupony startowe na kampanie AdWords rozdawane będą wyłącznie agencjom - Google zaprzestaje dystrybucji kuponów bezpośrednio. Jest to bardzo dobra wiadomość, zwłaszcza dla nas :). Poza tym odświeżenie wiedzy, którą większość osób już miała i raczej nie było jakichś zupełnie nowych, o których moglibyśmy się dowiedzieć po raz pierwszy .. oczywiście biorąc pod uwagę stricte wiedzę o produktach Google.
Spot to dobra okazja na spotkanie wielu potencjalnych klientów w jednym miejscu. Teoretycznie jest to duża szansa, choć z drugiej strony spora część firm będących na spocie było tam żeby dowiedzieć się jak korzystać z AdWords we własnym zakresie bez konieczności płacenia extra za obsługę, co jest całkowicie zrozumiałe. Nam udało się nawiązać kilka rozmów a nawet wykonać prezentację naszego systemu - Actualizer - potencjalnemu klientowi, który ponoć spodobał się bardziej niż obsługujące hostessy :).
Na pewno impreza warta by na niej być, nawet mimo 8 godzinnego omijania dziur na polskich drogach .. choć zawsze mogło być gorzej .. Gdańsk! ;). Warto być z kilku względów - nowe informacje - miło usłyszeć je z pierwszej ręki, szansa pozyskania nowych klientów - setki przedstawicieli firm w jednym miejscu, fajne gadżety - gumowe maskotki do miętoszenia dla bardziej znerwicowanych .. no i pakiet drukowanych! materiałów dla klientów i kuponów startowych, które na pewno pomogą pozyskać nowych klientów.